poniedziałek, 23 marca 2015

hej ho, hej ho, na basen by się szło....garść gadżetów na basen.

Jesteśmy właśnie w trakcie wprowadzania nowej tradycji, otóż co weekend, tata i syn mają chwilę tylko dla siebie i wybierają się na basen, a mama wtedy leży błogo do góry brzuchem :)
pierwsze spotkanie z basenem Kostek zaliczył już jakiś rok temu, niestety z różnych przyczyn, w sumie trudno powiedzieć jakich, nie kontynuowaliśmy tej przygody.
Potem było lato i wybieraliśmy naturalne akweny wodne, potem jesień i Kostka słaba odporność ze względu na żłobek, a teraz wreszcie już kilka razy z rzędu się udało :)
Kostek jak zwykle jest zachowawczy i większość czasu spędza wczepiony w ramiona taty, ale mam informację, że jest coraz lepiej.
Pamiętam, jak w lato Kostek bał się na początku wchodzić do morza, czy jeziora, jednak z czasem, kiedy oswajał eis z sytuacją, nie można było go z wody wyciągnąć....i sam wchodził coraz głębiej i głębiej.
Myślę, że z basenem będzie podobnie, ostatnio bardzo pomogło mu to, że zabrał ze sobą swoją kaczuszkę i kubeczek-sitko, w związku z tym postanowiłam powiększyć zawartość torby na basen i poszperałam trochę w Internecie, w poszukiwaniu basenowych gadżetów dla dzieci...


  • po pierwsze, niezbędne są pieluszki, my używamy BabyDream z Rossmana, ale są też takie wielorazowe.
1,2  3,4 - drogeria

  • po drugie, ręczniki i akcesoria


1  2, 4 3 5 6 7

  • po trzecie zabawa i zabawki do wody




  • po czwarte, pomocnicy w nauce pływania



  • no i w co to spakować?

1 2 3 4

  • dodatkowo zawsze trzeba wziąć, zapasowe ubranko, zwykłe pieluszki, chusteczki, kosmetyki do mycia i nawilżania,coś do picia i przekąski, bo po zabawie w wodzie pojawia się wzmożone łaknienie i pragnienie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz