wtorek, 10 lutego 2015

drugie 9 miesięcy

moja druga ciąża jest identyczna i zupełnie inna niż pierwsza. 
a! nie wiedzieliście, że tak może się stać? 
a no może! bo jeśli chodzi o stronę fizjologiczną, to wszystko odbywa się identycznie jak poprzednio, niemal jak w zegarku, te same smaki, dolegliwości, humory. Tylko brzuch szybciej rośnie i waga wskazuje więcej niż poprzednio o tej porze...:/
w dostrzeganiu podobieństw pomaga mi czas, bo jest ten sam co poprzednio, w tym samym czasie radosna nowina, święta, pory roku, kolejne miesiące, garderoba, pogoda, poród.
natomiast jeśli chodzi o stronę psychiczną, to wszystko jest inaczej. zniknął lęk związany z pielęgnacją maleństwa, postępowaniem, wychowaniem, tym wszystkim NOWYM....Och jakoś to będzie....
pojawił się natomiast lęk przed porodem, którego w pierwszej ciąży w ogóle nie doświadczyłam. miałam w mózgu jakąś blokadę chyba. jednak po traumie pierwszego porodu dzisiaj już mi miękną nogi jak tylko o tym pomyślę. 
w pierwszej ciąży dużo mówiłam do brzucha, śpiewałam, czytałam, głaskałam, śledziłam kolejne tygodnie, co się dzieje w moim łonie i jak dziecko się rozwija, ile waży, ile mierzy, co już potrafi, teraz zdarza się, że zapominam, że jestem w ciąży.
np.siedzę sobie wieczorem i nagle myślę sobie: o kurde jakie dziwne uczucie, jakbym była w ciąży i po chwili dochodzi do mnie, że po prostu dziecko się porusza i TAK, jestem w ciąży. 
albo podczas kąpieli nagle patrzę i myślę sobie, o boże jaka jestem gruba. no tak, przecież ten brzuch to od ciąży....:/


2 komentarze:

  1. przeczytałam Twój wpis i chce mi się śmiać, bo mam to samo :) od zapominania o ciąży,nie śledzenia neta co tydzień i sprawdzania rozwoju dzidzi, radości że ubrań nie muszę kupować nowych bo z poprzedniej ciąży jeszcze nie zdążyły wyjść z mody i sezon identyczny,zero stresu jak opiekować się takim maleństwem. tylko u mnie lęk jest bardziej przed tym jak sobie dać radę z dwójką małych dzieci, jak je ogarnąć. szczególnie jak patrzę jakie małe diabollo biega mi po domu i roznosi wszystko co mu wpadnie w ręce, ja wiecznie z mopem albo ścierką w ręku i czasami wtedy mam chęć i ja puknąć się w czoło czy jestem do końca normalna ;) więc kiedy mam mieć czas żeby myśleć,że jestem w drugiej ciąży? nawet do męża nie mam pretensji,że jak to mówi nadal do niego nie dociera że ktoś we mnie rośnie :) Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, Aga to wszystko chyba normalne jest :) ja po moim jednym wiem, że już chyba nic mnie nie zaskoczy, dlatego nie boję się dwójki.Ciągle głupio wierzę, że to będzie tylko jadło i spało, no i czasem pieluszkę zmienię pomiędzy uśmiechami ;) ach.... warto żyć marzeniami, dopóki człowiek jeszcze je ma.....pozdrawiam

      Usuń