środa, 8 października 2014

żłobek kształci. żłobek radzi. żłobek nigdy Cię nie zdradzi.

Czyli o tym, czego w ciągu miesiąca nauczył się mój syn w żłobku i jego  pierwsze prace plastyczne.

minęło niespełna 30 dni odkąd Kostek zaczął uczęszczać do żłobka i dziś już wiem, że to była słuszna decyzja. pierwsze tygodnie okraszone były łzami, krzykiem, przepełnione smutkiem i bólem nas obojga. ten stan powoli mija. codziennie w żłobkowych progach wita mnie uśmiech.
Kostek perfekcyjnie opanował sztukę tańca nowoczesnego skrzyżowaną z hip hop i rnb. przestępuje z nóżki na nóżkę, jednocześnie uginając kolanka, kręcąc się w kółko i machając rączką. rąsia wykonuje kuliste ruchy, jakby wkręcała żaróweczkę. oczywiście jego twarz wyraża przy tym wszystkie emocje. potrafi wykonać ww. taniec na zawołanie, bez podkładu muzycznego.
dodatkowo sam szoruje zęby, sam je łyżeczką, wróć, próbuje trafiać łyżeczką do buzi, jednak częściej zawartość łyżeczki trafia najpierw do rąsi a później do buzi. rąsia wędruje po wszystkim, co znajduje się w jej zasięgu i tak podłoga, stolik, konik bujany, motorek, kanapa, poduszki, kocyk, że o ubraniach już nie wspomnę jest w jedzonku.
ale.....
przedstawiam pierwszą, skromną galerię prac plastycznych mojego syna :)





 iwulka

2 komentarze:

  1. piękne prace - zdolniacha z Twojego syna. a wpis jest pocieszeniem dla wszystkich matek, których dzieci jeszcze nie do końca polubiły żłobek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już zbiera się materiał na kolejną wystawkę. zdolny, nie zaprzeczę ;) ciocie tylko troszkę pomagały ;) ten jeżyk jest przeuroczy, mój ulubiony :)

      Usuń