czwartek, 9 października 2014

a dzisiaj poszłam do kina

ten moment kiedy wracasz późnym wieczorem, stajesz w drzwiach sypialni i widzisz ich, swoich dwóch śpiących łobuzów. jak to możliwe, że nie było cię tylko chwilę a już tak się za nimi stęskniłaś?
wyszłaś do kina z koleżanką, ale cały czas myślałaś o nich i o tym jak mija im czas bez ciebie....
ten moment kiedy na paluszkach kładziesz się obok nich na łóżku, bezszelestnie, jak cień, a ten mały nie otwierając nawet oczu, przez sen włazi na ciebie, wzdycha i spokojnie śpi dalej. skąd on wiedział że już tu jesteś?
i zasypiasz w jego małych ramionach, głaskana jego oddechem.
i wtedy już wiesz, że nigdy nie pokochasz nikogo bardziej niż jego.....
i wtedy już wiesz po co żyjesz....


Kostka ogólnie śpi sam w swoim łóżeczku przez całą noc, ale bywają dni, że kładąc się spać bierzemy go ze sobą do łóżka, bo nie możemy wytrzymać bez niego. całą noc się przytulamy, wąchamy jego stopy, dostajemy kopniaki, śpimy po kątach - Kochamy to! :)

 iwulka

2 komentarze:

  1. u nas też czasami synuś ląduje z nami w łóżku - i mimo,że udaję obrażoną jak mąż przekłada synka do nas to tak naprawdę lubię te chwile jak szuka mnie rączką, jak wkłada mi stopę do oka, a rano ciągnie za włosy czy ucho i daje buziaki. trzeba korzystać, bo jak będa mieli 15 lat nie będa już chcieli z nami spać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, korzystam ile się da, bo chociaż trudno z nim się wyspać, to mam potrzebę, żeby był blisko....

      Usuń