czwartek, 15 maja 2014

idealny czwartek

Dziękuję Ci synku.
Nie pamiętam już nawet, kiedy ostatnio byłeś tak grzeczny jak dziś, nie pamiętam, czy w ogóle kiedyś byłeś. Spałeś prawie do 7, po śniadaniu i długiej zabawie, kiedy zbliżała się pora drzemki, postanowiłam, że spróbujemy dzisiaj pospać na spacerze. Słońce świeci, wiatr głowę urywa, ale ogólnie przyjemnie. Zasnąłeś w momencie, spałeś godzinę, a ja sobie szłam i szłam przed siebie....naprawdę daleko zaszliśmy.

Po drodze zakupiłam Ci drugie śniadanie, bo Cię znam ;)
Nawet się nie zorientowałam, kiedy się obudziłeś, bo zamiast jęków, stęków i paniki leżałeś sobie i patrzyłeś gdzieś :/
Poszliśmy na plac zabaw przysiąść na ławeczce, zjadłeś jogurcik z owocami, zagryzłeś biszkoptem i popiłeś wodą.
Ponad godzinę siedziałeś w piaskownicy, potem trochę na huśtawce, na koniku i ruszyliśmy w drogę powrotną.
Nadal nie słyszałam jęków-kwęków, więc poszliśmy do Centrum handlowego zrobić zakupy.
Nadal cisza - sprawdzam, czy nie masz gorączki, albo nie jesteś chory - chyba nie...
Idziemy na lody - ja jem loda, a ty wafelka ;)
Nadal cisza - zagaduję, bo coś mi śmierdzi i mam wrażenie, że coś jest z Tobą nie tak, ale nie, wygląda, że ok....
Podjechaliśmy kilka przystanków autobusem, bo wiatr nam prosto w oczy wiał...
W domu zjadłeś obiad, sprzedałeś za darmo kilka buziaków,  przytuliłeś się i zasnąłeś.
Spałeś prawie dwie godziny! to chyba szok tlenowy ;)
Ja przygotowywałam obiad, a Ty bawiłeś się pustą butelką, mokrą chusteczką, fioletowym klockiem, kubkiem Doidy.
Nadal bez jęków-kwęków   O_o
Potem przyszedł tato i bawiliście się razem, jeździłeś na koniu, budowaliście wierzę z klocków i poszliście się kąpać.
Kolacja, ostatni uśmiech, przytulas i śpisz.
Może dla większości mam to byłby normalny, zwykły dzień jak co dzień.
Dla mnie?
Dzień pełen uśmiechów, przytulaków, zabawy....tylko i aż.
Bez płaczu, stękania :)
Dzień który mógłby się nie kończyć......














iwulka

2 komentarze:

  1. ech, wspaniale :D Mojemu Kostkowi wychodza nastepne ząbki, a do tego jak podejrzewam, ma skok rozwojowy - mieszanka wybuchowa, a ja padam na nos...
    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. my na kolejne zęby nadal czekamy, ale myślę, że skok za nami, bo młody jakiś nagle kumaty się zrobił ;)

    OdpowiedzUsuń