poniedziałek, 10 marca 2014

wredoty wózkowe

Piękna pogoda dzisiaj, każdy widzi, każdy wie. Byliśmy na słoneczku ponad dwie godziny. Na placu zabaw, na bazarku po owoce i warzywa. Na sam koniec drzemka jeszcze się trafiła. Biegniemy jeszcze szybko do Lidla tylko parę rzeczy kupić, bo wiem, że młodemu już w brzuszku burczy. Odchodzimy już od kasy i wcale Ci się nie dziwię, że się wkurzyłęś i marudzić zacząłeś. Pakuję zakupy z prędkością światła zapewniając Cię, że już do domku biegniemy, żebyś już się nie martwił, jeszcze chwilka.
Oczywiście życzliwa Pani babcia by nie przeżyła gdyby komentarza sobie zaoszczędziła

- po co do domku? na spacer pani z nim idzie, taka ładna pogoda, dziecko na słoneczku chce posiedzieć.....

Ja się pytam zabić i zakopać czy poczekać aż ta wredota sama ją kiedyś wykończy.....?

Tak jestem "hejterkom" wredot wózkowych.....



iwulka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz